Historia

Historia cudownego obrazu Matki Boskiej Tuligłowskiej jest bardzo długa. Nie znamy niestety ani jego autora, ani dokładnego czasu powstania. Z przekazu tradycji wiemy tyle, że mieszkańcy kresowych Kudrenic, szukając w XIV wieku schronienia przed najazdami Tatarów, około 1393 roku przybyli w te strony, przynosząc swój najcenniejszy skarb – Obraz Niepokalanej Madonny – i tu „przytulili swe głowy”. Pierwszą obszerną relację o Obrazie przekazuje ks. Dionizy Jaguściński w książce „Cuda i Łaski Najświętszej Maryi Panny w Obrazie Kościoła Tuligłowskiego”, wydanej w roku 1769 w Krakowie. Zapisuje słowa: Obraz Niepokalanego Poczęcia Przenajświętszej Matki Boskiej jest przyniesiony ze wsi Kudrenice, z Podolskiego kraju, zza Kamieńca i umieszczony jest w wielkim Ołtarzu Kościoła Tuligłowskiego od dawnych lat. W tej relacji autor opiera się jednak wyłącznie na ustnych przekazach, które przybycie obrazu umieszczają w XIV wieku. Natomiast dane o istnieniu kultu znajdujemy w aktach wizytacyjnych biskupów przemyskich, pochodzących z XVII i XVIII wieku. Biskup Jerzy Denhoff w roku 1699 zapisuje w aktach powizytacyjnych, że „obraz cieszy się specjalną czcią…, są znane liczne łaski i opieka, którą otrzymują pielgrzymi na tym miejscu w swoich potrzebach”. Jeszcze więcej o kulcie Maryi w tym miejscu możemy się dowiedzieć z akt powizytacyjnych biskupa Hieronima Sierakowskiego z roku 1744. Dokumenty te stwierdzają, że przyczyną popularności obrazu Matki Boskiej były łaski i cuda, jakie wierni tu otrzymywali za Jej pośrednictwem.

Matka Boża Tuligłowska

Od kiedy Maryja stanęła na tutejszej ziemi, rozlewała obfite łaski na swój lud. Dla Niej wybudowano kościół, najpierw skromny, potem coraz bardziej okazały. Dla Niej wykonano piękne ołtarze, a ludzie pobożni, jako podziękowanie za łaski, składali wota, przytwierdzali je do obrazu. Prawdopodobnie w XVI lub XVII wieku na postać Maryi i Dzieciątka pobożność chrześcijańska nałożyła srebrne sukienki, pozostawiając całe tło obrazu odsłonięte. Wokół obrazu, na ołtarzu i na ścianach świątyni wieszano różne kosztowności, jako wyraz wdzięczności. Również w tym czasie, w roku 1763, Bożogrobcy wydali pierwsze obrazki Maryi Tuligłowskiej. Ks. Wacław z Sulgostowa w swojej książce, wydanej w Krakowie w 1902 roku, tak opisuje ten obrazek: „Obraz: Matka Boża z Dzieciątkiem Jezus na prawym ręku, w całej postaci – stoi na księżycu, ze wszystkich stron promienie, Koronę Matce Bożej podtrzymują dwa aniołki. Dzieciątko Jezus prawą rączkę trzyma na kuli ziemskiej z krzyżem. Ramki w górze wygięte i wpośród nich krzyż Bożogrobców (Miechowitów), a w dole w bocznych kątach ramek na tarczach herb Pilawa i herb Mniszchów (tu na boku jakiś monogram). Podpis: <Maryja Matka Jezusowa Miłości pełna, w chorobach, w utrapieniach doświadczona Pocieszycielka, w kościele Tuligłowskim pod Przemyślem. Kanon. Reg. Grobu Chrystusowego a w dziedzicznych dobrach I. O. Jeym. P. Ludwiki z Mniszchów (sic) Potockiej H. W. K. K. K. od 102 lat Łaskami słynąca. Dekretem JW. Im. X. Sierakowskiego na ten czas Biskupa Przem. obwieszczona i publikowana, a teraz w żywym Portrecie R. 1763 odrysowana>. Herby: krzyż Miechowitów (w górze) – Potockich i Mniszchów w dole. Obraz miedzioryt 15 x 9,5”. (tekst cytowany za autorem)

Do końca XVIII wieku Sanktuarium w Tuligłowach przeżywało wspaniały rozwój. Powstała nowa, murowana świątynia, pielgrzymi garnęli się do swej Matki. Na obrazie zawieszono wiele kosztownych wotów. Starano się również o koronację Cudownego Obrazu. Katastrofa przyszła niespodziewanie wraz z tzw. religijnymi reformami józefińskimi, wprowadzonymi przez cesarza Austrii, Józefa II w 1782 roku. Ze skarbca kościelnego zrabowano wówczas kosztowne wota. Nie oszczędzono także obrazu: brutalnie zdarto z niego srebrne pozłacane sukienki i wota, o czym jeszcze w 1966 roku świadczyły okaleczenia gruntu podobrazia. Wobec zaistniałej sytuacji politycznej i finansowej nie pozostało nic innego, jak tylko tymczasowo zabezpieczyć sprofanowany obraz. Na początku XIX wieku obraz zasłonięto purpurowym aksamitem, a na święte postacie nałożono drewniane sukienki, pozłacane na sposób malarski złotem dukatowym – zostawiając widoczne tylko twarze i ręce Maryi i Jezusa. W takiej postaci obraz przetrwał do XX wieku i być może to uchroniło go przed dalszymi profanacjami lub zniszczeniem w czasie długich lat zaborów?!

Oryginalny Obraz przykryty został w XIX wieku purpurowym materiałem i drewnianymi, pozłacanymi sukienkami.

Już w 1744 roku, za rządów biskupa przemyskiego Wacława Hieronima Sierakowskiego, kustosze Tuligłowskiego Sanktuarium – Bożogrobcy, podjęli starania o koronację słynącego cudami obrazu. Sprawa ciągnęła się długo, a kasata placówki zakonnej oraz ograbienie obrazu w 1819 roku podczas religijnych reform józefińskich, jeszcze bardziej oddaliły datę koronacji. Zamiar ten udało się zrealizować dopiero na początku XX wieku. Ówczesny proboszcz, ks. Ludwik Kozłowski (1885 – 1935), ożywia nabożeństwa ku czci Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, urządza uroczyste odpusty, rozprowadza obrazki, spisuje cuda i łaski. W 1908 roku organizuje misje parafialne, które prowadzą Ojcowie Jezuici. Na ich zakończenie, 8 września 1908 roku pisze prośbę do Kapituły Watykańskiej o pozwolenie na koronację cudownego Obrazu. Po uzyskaniu od Stolicy Apostolskiej Dekretu Koronacyjnego wydanego 29 listopada 1908 roku, rozpoczęto przygotowania do wielkiej uroczystości. Koronacji dokonał św. Józef Sebastian Pelczar, ówczesny biskup przemyski, przy licznym udziale wiernych 8 września 1909 roku w święto Narodzenia NMP. Na tę okazje przygotowano obraz przez „poprawienie” jego widocznych fragmentów, co w rezultacie spowodowało zniekształcenie pierwotnego wyglądu twarzy świętych postaci. Nałożonego w XIX wieku aksamitu nie można było ściągnąć, bo – jak pisze ks. Jarosław Rejowicz w broszurze z 1909 roku – Tło obrazu, malowanego na drzewie (…) obite jest od bardzo dawna pąsowym aksamitem, a postać Matki Boskiej pokrywa sukienka rzeźbiona w drzewie, wraz z promieniami otaczającymi Najświętszą Dziewicę, gruntownie przymocowana do obrazu, tak że zdjęcie tych ozdób groziłoby całości świętego zabytku.
W takim stanie obraz przetrwał aż do czasu gruntownej konserwacji, przeprowadzonej w roku 1966.

Obraz Ukoronowania w 1909 roku.